Dwa stulecia ginekologów

Dodano: Czerwiec 27 2016 przez admin

Jürgen Thorwald, Ginekolodzy, przeł. Anna Wziątek, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2016.

Chciałoby się czytać Ginekologów jak wciągający thriller medyczny: poczuć perwersyjną przyjemność z podpatrywania krwawych scen, po czym szybko o nich zapomnieć i wrócić do swojego bezpiecznego świata. Książka Jürgena Thorwalda jest jednak jak koszmar, z którego nie można się obudzić. Okrucieństwa wyrządzone kobietom przez lekarzy pozbawionych odpowiedniej wiedzy, narzędzi i leków, a także niedorzeczności, będące wynikiem ulegania podporządkowanej Kościołowi obyczajowości, składają się na historię, która wydarzyła się naprawdę.

Polscy czytelnicy mają tym razem ten przywilej, że mogą ją poznać w całości jako pierwsi na świecie. Teksty Thorwalda poświęcone dziejom ginekologii ukazywały się w Niemczech i w USA tylko w formie pojedynczych artykułów, część z nich opublikowano też w wydaniu klubowym związku wydawców. Polska – obszerna – edycja Marginesów zawiera pogrupowane w dwie części eseje, w których autor przybliża historię ginekologii od końca XVIII wieku (choć wspomina też o czasach wcześniejszych) aż po lata 70. wieku XX.

Tym, co czyni ją tak fascynującą, jest szeroko zarysowane przez Thorwalda tło społeczne, polityczne i obyczajowe. Autor przygląda się lekarzom będącym dziećmi swojej epoki, a więc tym, którzy z zawiązanymi oczami badali pacjentki przez całkowicie kompletną garderobę, a jako środek przeciwbólowy proponowali śpiewanie psalmów, ale przede wszystkim tym wyprzedzającym swoje czasy. Prawdziwym pionierom ginekologii zdarzało się przekupywać biedne kobiety, by te zgodziły się badać i rodzić nago. Niektórym przyszło wykonywać eksperymentalne operacje na kuchennym stole, podczas gdy z okna rozciągał się widok na przygotowany dla nich przez miejscowych „obrońców kobiet” stryczek.

Ginekologów czyta się z niesłabnącym zainteresowaniem, ale najciekawsze są początkowe rozdziały traktujące o prekursorach lekarzy od spraw kobiecych. To w nich Thorwald jest najdalszy od właściwego jego poprzednim książkom podziwu dla pionierów medycyny. Tutaj też znajdą coś dla siebie poszukiwacze nieprzyjemnych emocji i miłośnicy odkrywania brutalnej prawdy. Pierwsi ginekolodzy byli bowiem wyposażeni raczej w narzędzia tortur niż instrumenty medyczne, np. pijawki mające wywoływać miesiączkę po włożeniu ich do waginy czy zaostrzone rurki do wbijania w brzuch w celu przedziurawienia torbieli. Rozwój ginekologii wiązał się zaś z cierpieniem i śmiercią wielu ofiar nieudanych zabiegów, które były słoną ceną za zdobywanie wiedzy na temat ciąży, porodu, nowotworów czy antykoncepcji.

Styl Thorwalda czerpie z najlepszych wzorów literatury pięknej, a nawet popularnej, co w żadnym wypadku nie stanowi zarzutu. Mimo dużej ilości faktów historycznych i informacji medycznych, dzieje ginekologii stają się łatwo przyswajalne dla laika. Zależności miedzy tą gałęzią medycyny a polityką okazują się zaś zaskakująco aktualne w kontekście współczesności. Ginekolodzy to książka napisana z historyczną wnikliwością i niemal gawędziarskim zacięciem, która łączy w sobie najlepsze cechy literatury naukowej i pięknej.

Marta Dudek


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/kmcieslik/domains/literatki.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1044