Złudzenia nowoczeności

Dodano: Wrzesień 30 2012 przez admin

Rosalind E. Krauss, Oryginalność awangardy i inne mity modernistyczne, przeł. Monika Szuba, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2012.

Rosalind E. Krauss to krytyk i historyk sztuki o uznanej renomie. Na co dzień profesor na prestiżowej uczelni Columbia University, sławę zyskała dzięki działalności kuratorskiej i bogatej eseistyce. Krauss organizowała chociażby wystawy Joana Miró, Richarda Serry czy zbiorczą prezentację surrealistycznej fotografii. Współpracowała przy tym z takimi placówkami, jak Centre Georges Pompidou, muzeum Guggenheima czy Museum of Modern Art (popularne MoMA). Jeśli chodzi o jej działalność pisarską, to dzisiaj największą popularnością cieszy się zbiór tekstów pt. Oryginalność awangardy i inne mity modernistyczne. Opublikowany w 1986 roku wreszcie doczekał się premiery na polskim rynku. Dotychczas rodzimi czytelnicy obcować mogli jedynie z wybranymi fragmentami prac Krauss, jak tytułowy, prezentowany w antologii pod redakcją Ryszarda Nycza o postmodernizmie. Dzisiaj ta luka wreszcie się wypełnia.

Książka Krauss dzieli się na dwie duże części: Mity modernistyczne i W stronę postmodernizmu. W pierwszej na tapecie są tacy artyści, jak Alberto Giacometti, Pablo Picasso, Man Ray czy Max Ernst. W drugiej, poświęconej posmodernizmowi (w tworzeniu jego teorii autorka miała swój udział), mowa jest m.in. o Jacksonie Pollocku i Solu LeWitcie.

Sukces pisarstwa Krauss opiera się na co najmniej dwóch solidnych przesłankach. Z jednej strony to warsztat wykraczający poza zwykłe narzędzia historyków sztuki. Krauss garściami czerpie z dokonań filozofii, antropologii, literatury czy nawet językoznawstwa spod – nomen omen – znaku de Saussure’a. Efekt jest taki, że na kartach Oryginalności… oprócz malarzy czy rzeźbiarzy przewijają się także nazwiska m.in. Barthes’a, Bataille’a, Derridy i Merleau-Ponty’ego. Oczywiście eseistyka Krauss staje się przez to erudycyjnym wyzwaniem w odróżnieniu od klasycznych czytanek o artystach. Drugą przesłanką, która niejako wyrasta z pierwszej, jest swoista wywrotowość myśli u Amerykanki. Cała ta teoretyczna maszyneria służy badaczce do forsowania wielce oryginalnych idei i autorskich odczytań historii sztuki. Jedną z takich tez jest ta, że jakoby towarzysząca awangardzie aura nowatorstwa była tylko mitem. Color field painting czy action painting świadomie czy nieświadomie korzystali ze schematów wypracowanych przez malarstwo abstrakcyjne w pierwszej połowie XX wieku. Ale i twórcy pokroju Mondriana nie byli do końca oryginalni. Ów schemat, nazywany przez Krauss siatką, pojawiał się już w malarstwie symbolistów. Podobnie rzecz ma się z kręgami drugiego skrzydła surrealistów w rodzaju Giacomettiego, którego rzeźbiarskie projekty mają dużo wspólnego z rzeźba prymitywną.  Jaki stąd wniosek? W oryginalność czy „oryginalność” wpisane jest powtórzenie, a progres w sztuce to tylko złudzenie. Myśl zaskakująco zbieżna z Wittgensteinem, który stwierdził kiedyś, że filozofia od czasów greckich nie zrobiła żadnych postępów, bo nie zmienił się nasz język podsuwający wciąż te same pytania.

Obecnie Krauss pracuje nad drugim tomem Oryginalności… Oby tym razem na publikację nie trzeba było czekać kolejnych dwóch dekad.

Łukasz Rogowski


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/kmcieslik/domains/literatki.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1044