Miasto – masa – masala

Dodano: Wrzesień 22 2016 przez admin

Rana Dasgupta, Delhi. Stolica ze złota i snu, przeł. Barbara Kopeć-Umiastowska, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016.

Kiedy człowiek zanurza się w świat literatury non-fiction, szybko odkrywa, że życie nie dostarcza tematów nieciekawych. Po prostu czasem autor nie jest w stanie przekazać czytelnikowi wszystkich emocji, jakie się w nim kryją. Dasgupta tego błędu nie popełnia, ale bądźmy też uczciwi – Delhi to miasto-potwór, temat, którego nie sposób zepsuć.

To również temat, który może pożreć niedoświadczonego reportera. Prawie dwudziestomilionowa aglomeracja to nie jest zjawisko społeczne, jakie da się zamknąć w jednej książce – nawet jeśli ta ma prawie pięćset stron. Dasgupcie, mimo że zakres swoich badań ustawił wybitnie szeroko, w większości przypadków udaje się nie popłynąć, trzymać się głównej osi narracji i jednocześnie szkieletu konstrukcyjnego całej książki – miasta. Zdołał jednak upchnąć całkiem sporo, bo i narodziny nowej klasy średniej, postępujące rozwarstwienie społeczne, sytuację kobiet, rozwój usług outsourcingowych, degradację środowiska naturalnego, historię miasta i przekształceń gospodarczych w Indiach w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat, konflikt religijno-polityczny między Indiami a Pakistanem, służbę zdrowia, prezentację delhijskiej bohemy artystycznej oraz katastrofalnej polityki urbanistycznej. W dodatku udaje mu się uniknąć wrażenia, że któryś z tematów przedstawiony jest pobieżnie. A to już naprawdę dużo.

Z książki wyłania się obraz metropolii nowego typu, miasta, które nie przypomina niczym metropolii świata zachodniego, ale też nie próbuje ich naśladować. To miasto nieprawdopodobnego bogactwa i równie nieludzkiej biedy, wielkich możliwości, z których każdy może spróbować korzystać, ale nie wszystkim udaje się wyjść z tej próby zwycięsko. To miasto pozbawione ciągłości, która charakteryzuje miasta europejskie czy amerykańskie – na tym terenie przez wieki powstawały kolejne wersje Delhi, niekoniecznie mające ze sobą coś wspólnego. Może stąd też brak sentymentu wobec tego, co stare – zamiast pielęgnacji zabytki częściej doczekują się wyburzenia w celu realizacji nowych planów architektonicznych. To „barbarzyństwo” zaskakująco jednak przypomina dzieło Le Corbusiera – Paryż też poświęcił sporą część swojej tkanki dla realizacji nadrzędnych celów, a opis Delhi po wielkiej dwudziestowiecznej modernizacji jest niemal bliźniaczo podobny. Może więc pewne zjawiska pozostają w sferze uniwersalnej.

Dasgupta, mimo że bezsprzecznie jest pod urokiem Delhi, nie ucieka przed ciemnymi kartami metropolii. W zasadzie wydaje się, że jego miłość oparta jest na pogodzeniu się z faktem, iż karty te istnieją i jest ich sporo. Delhi jak w soczewce skupia w sobie problemy nękające całe Indie, a dzięki spojrzeniu na nie przez szkło powiększające nabierają niezwykłej ostrości. Indie jako kraj postkolonialny, wielokulturowy i multietniczny siłą rzeczy targane są wewnętrznymi napięciami. Skala niemalże miliardowej populacji tylko te napięcia wzmaga.

Delhi. Stolica ze złota i snu to z pewnością nie jest książka dla poszukujących duchowości oraz miłośników Indii w wersji rodem z bollywoodzkich filmów (choć nie da się ukryć, że opisy niedorzecznego wręcz dobrobytu, jakim cieszy się delhijska klasa wyższa, świetnie pasują do klimatu tych produkcji). Indie to wielki kraj z proporcjonalnie wielkimi problemami. Dobrze, że ktoś czuje się na siłach, żeby ten wielki temat udźwignąć.

Joanna Gajek 


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/kmcieslik/domains/literatki.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1044