James Bond i „Dziesięciu Murzynków”

Dodano: Wrzesień 3 2016 przez admin

Czingiz Abdułłajew, Podróż do Transylwanii, przeł. Iwona Tsanev, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2016.

Sięgając po azerbejdżański kryminał, gdy dotąd czytywało się zwykle skandynawską, angielską i francuską literaturę tego gatunku, trudno mieć jakiekolwiek przedsądy. Jeżeli miałabym zgadywać, podejrzewałabym raczej wolno snującą się opowieść z historycznym tłem i wątkiem szpiegowskim, charakterystyczną dla Rosjan, może wplecioną w to powieść drogi albo mocną kreską odmalowane portrety psychologiczne postaci. Nie przypuszczałabym jednak, że w moje ręce trafi skrzyżowanie Agathy Christie i Iana Fleminga.

Nazwisko Czingiza Abdułłajewa nie jest znane polskim czytelnikom, mimo że książki tego autora (ponad 190 powieści!) były tłumaczone na 26 języków, a sam cykl o superagencie Drongo liczy przeszło sto powieści. Podróż do Transylwanii należy do tej serii, sytuuje się na pograniczu powieści detektywistycznej i sensacyjnej z elementami powieści szpiegowskiej. Drongo, agent służb specjalnych i ekspert do spraw przestępczości, zostaje zaproszony na międzynarodowy kongres do Rumunii. W ogromnej konferencji biorą udział dyplomaci, politycy, naukowcy, członkowie różnego typu służb mundurowych, reprezentujący przede wszystkim kraje Europy zachodniej, centralnej i południowo-wschodniej. Obrady mogą mieć decydujący wpływ w kwestii przystąpienia Rumunii do strefy Schengen, więc organizatorzy starają się zapewnić gościom atrakcje i przedstawić swój kraj jako bezpieczne, dobrze zarządzane miejsce. Podzieleni na grupy uczestnicy kongresu zwiedzają m.in. Transylwanię, z którą wiąże się legenda o Draculi. W czasie wycieczki w grupie, w której znajduje się Drongo, dochodzi o zbrodni – w hotelu ginie Eugenia Langul, kontrowersyjna obrończyni mniejszości etnicznych. Choć ślady wskazują na złodzieja, agent jest przekonany, że morderca znajduje się wśród gości konferencji.

Morderstwo w zamkniętej przestrzeni, wśród ludzi, którzy nie wiedzą o sobie nawzajem wszystkiego, to oczywiście specjalność Agathy Christie. Doskonale wie o tym Abdułłajew, który na każdym kroku czyni ukłon w stronę autorki Spotkania w Bagdadzie; robi to zarówno w sposób bezpośredni, a więc przywołując powieści Christie (Morderstwo w Orient Expressie, Dziesięciu Murzynków), jak i nawiązując do jej twórczości schematem fabularnym. Choć jego detektyw jest przystojnym superagentem, któremu kobiety same wpadają w ramiona – nawet nieproszone czy wręcz niechciane – a cała historia ma tło polityczno-historyczne, Podróż do Transylwanii okazuje się dzieckiem klasycznego kryminału. Abdułłajew łamie nawet dokładnie te same punkty „paktu z czytelnikiem”, co Christie: detektyw ma więcej informacji niż czytelnik, przez co trudno w czasie lektury rozwikłać zagadkę. Bohaterowie są charakterystyczni, reprezentują pewne postawy, a autor zdaje się wkładać w ich usta formuły typowe dla liberałów, konserwatystów, ksenofobów, nacjonalistów, kosmopolitów itd. Można przypuszczać, że jego własnym głosem mówi tu jedynie Drongo, który spośród wszystkich postaci ma najbardziej zdroworozsądkowe podejście do spraw politycznych i historii. Debaty na temat przeszłości Rumunii czy bardziej uniwersalne, jak obcość, wplecione zostały w fabułę w sposób bardzo widoczny, dialogi często brzmią nienaturalnie, nawet jeśli wziąć pod uwagę profesje bohaterów i charakter kongresu.

Wyidealizowany Drongo także wywołuje momentami uśmiech powątpiewania. Podróż do Transylwanii wpisuje się jednak w określoną konwencję i w jej ramach sprawdza się dość dobrze. To nawet zaskakujące, jak szybko z przydługiego wstępu zapowiadającego raczej powieść sensacyjną z politycznym tłem przenosimy się do klasyki kryminału retro, by na koniec właściwie powrócić do wątków z początku. Dla miłośników historycznych wtrętów powieść Abdułłajewa, byłego oficera służb specjalnych Związku Radzieckiego, może być za to źródłem cennej wiedzy historycznej. Opowiadający o Transylwanii przewodnik mówi nie tylko do bohaterów, ale i do czytelnika, chociaż aby odnaleźć się w skomplikowanych relacjach łączących uczestników konferencji, trzeba być zorientowanym we współczesnej sytuacji politycznej Europy i świadomym niektórych wydarzeń historycznych, takich jak obalenie reżimu Ceauşescu. Z pewnością nie jest to kryminał dla tych, którzy lubią powoli snujące się skandynawskie opowieści, rodzinne sekrety i krwawe zbrodnie. Tęskniący zaś za Herculesem Poirotem i momentem, gdy w pokoju gromadzą się podejrzani, a detektyw odkrywa karty i wskazuje mordercę, znajdą u Czingiza Abdułłajewa coś dla siebie.

Anna Zatora


Fatal error: Uncaught Exception: 12: REST API is deprecated for versions v2.1 and higher (12) thrown in /home/kmcieslik/domains/literatki.com/public_html/wp-content/plugins/seo-facebook-comments/facebook/base_facebook.php on line 1044